poniedziałek, 9 lutego 2015

Macerat kocankowy naturalne bogactwo flawonoidów.


Macerat z kocanki piaskowej

Kilka tygodni temu postanowiłam zrobić macerat z kocanki na bazie oliwy z oliwek. Macerat można wykorzystać do olejowania twarzy, a także do robienia własnych kremów. W kolejnym artykule pokażę jak zrobić krem do cery naczyniowej używając maceratu z kocanki łącząc go z innymi maceratami roślinnymi.

Kilka słów o Kocance piaskowej

Na pewno każdy z was widział kocankę piaskową, która występuje pospolicie na obszarze naszego kraju. Kocankę można spotkać na piaszczystych glebach czyli na ugorach, w suchych lasach, zaroślach przydrożnych itd.




Kocanka kwitnie przez całe lato od początku lipca, aż do późnej jesieni do października.

Ziele i kwiaty kocanki są źródłem flawonoidów o strukturze chalkonu, glikozydów, kemferolu, apigeniny, żółtych barwników i olejku eteryczny. Składniki kocanki mają działanie antybakteryjne, i antyseptyczne.

Zastosowanie

Wodne wyciągi z kocanki piaskowej zmniejszają napięcie pęcherzyka żółciowego przywracają im prawidłową ruchowość i ułatwiają przepływ żółci. Zwiększają jednocześnie czynność żółciotwórczą komórek wątroby. Kocanka stosowana jest również w leczeniu bólu gardła, chrypce, kaszlu.

Wyciąg olejowy z kocanki jest bogaty we flawonoidy idealnie nadaje się do pielęgnowania skóry podrażnionej i skłonnej do alergii. Olej można stosować do olejowania cery jak to robić kilka słów tutaj. oraz jak wyżej wspomniałam do kremów.

Jak zrobić macerat

Do wykonania maceratu metodą na zimno użyłam oliwy z oliwek jednak jak najbardziej można zastosować inny olej np. słonecznikowy, z pestek winogron. Oliwa z oliwy ma działanie nawilżające przeciwzmarszczkowe, jest naturalnym źródłem witaminy E oraz kwasów nienasyconych. 


Macerat z kocanki wykonałam metodą na zimną, a więc bez podgrzewania.  Substancje aktywne z ziela i kwiatów przechodziły do oleju w temperaturze pokojowej przez okres trzech tygodni. Słoik z olejem postawiłam na słoneczne okno codziennie wstrząsając.

Macerat z kocanki wykonałam w proporcjii 1:1 oliwa:ziele kocanki. Należy pamiętać, aby ziele nie wystawało ponad powierzchnię oleju, gdyż będzie to idealna pożywka dla bakterii. Dodatkowo można dodać kilka kropel witaminy E (dostępne w aptece), która spowalnia proces jełczenia tłuszczu, a także jest naturalnym antyoksydantem, co na pewno będzie służyć naszej skórze czy stosowaniu zewnętrznym. 


Po okresie trzech tygodni oliwa była bogata w substancje aktywne, którą zlałam do słoiczków i schowałam w szafce. 
Macerat stosuje w olejowaniu twarzy, a także mam zamiar wykorzystać go do stworzenia własnego kremu.

Już niedługo wiosna i zaczną się pierwsze zbiory roślin, już nie mogę się doczekać!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...